Bardzo lubię pierogi ruskie. Trzeba jednak przyznać, że z pierogami jest troszkę zabawy, a przy dwójce maluchów w domu, po prostu szkoda czasu na lepienie pierogów, więc farszem do pierogów ruskich postanowiłam wypełnić muszle makaronowe: Składniki: (dla 2 dorosłych i 1 czterolatka)
30 dag białego sera
4-5 średnich ziemniaków ugotowanych w mundurkach
1 cebula
1 kiełbaska śląska (niekoniecznie)
2 łyżki oleju
do polania: cebula zrumieniona na boczku wędzonym
makaron muszle po 5-7 na os.; 3 szt. na malucha
sól, pieprz do smaku
Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy. Cedzimy i przelewamy zimną wodą. Przestudzone ziemniaki obieramy i mielimy razem z serem. Dodajemy do tego kiełbaskę podduszoną na cebulce i oleju. Doprawiamy solą i pieprzem. Farsz nakładamy do muszelek. Muszle układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą. Polewamy stopionym boczkiem z cebulką, ale nie jest to konieczne, bez tego i tak muszle będą smakowały, a nie będą takie kaloryczne. Przykrywamy folią aluminiową i zapiekamy ok. 20-30 min. w temp. 150 stopni. Podajemy z dowolną surówką (u nas dziś była marchewka z jabłkiem).
Jem pierogi ruskie od tylu lat, ale nie wpadłam na to żeby upchnąć ruskie nadzienie do makaronu(który uwielbiam)Wniosek jest jeden: Proste przepisy są najlepsze! :) Pozdrawiam i zapraszam http://mybettermeals.blogspot.com/ :)
Z racji tego że mamy zimę na całego, a więc i okres przeziębień, pierwszy przepis będzie na domową warzonkę, napój który pije się gorący, ...
Wszystkie teksty i zdjęcia są własnością autorki bloga. Jakiekolwiek ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.
BZIKowe podsumowanie - luty 2025
-
Uszanowanie. Przepraszam za lekkie opóźnienie. Na wstępie dwie uwagi
zwiÄ…zane ze styczniowym podsumowaniem. Sprawa pierwsza to skleroza. W
zeszłomiesięcz...
Jem pierogi ruskie od tylu lat, ale nie wpadłam na to żeby upchnąć ruskie nadzienie do makaronu(który uwielbiam)Wniosek jest jeden: Proste przepisy są najlepsze! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam http://mybettermeals.blogspot.com/ :)
wspaniały pomysł! no genialny :))) już wiem co zrobię z drugą połową paczki conchiglioni, która mi zalega :)
OdpowiedzUsuń